niedziela, 7 września 2014

Początek roku szkolnego + stylizacja + spodenki DIY + wyjazd.

Hej!
Jak Wam minął pierwszy tydzień szkoły?
 Rozpoczęcie roku minęło zwyczajnie, dotarłam do szkoły tuż po mszy,
zorganizowany został uroczysty apel, a później było spotkanie w klasach.
No i już na sam początek było nie ciekawie i pojawiły się problemy.
Mieli nam przydzielić nauczycielkę z angielskiego, która uczyła nas w gimnazjum
 i miała nas przygotowywać do matury, jednak przydzielili nam inną nauczycielkę...
Mamy nadzieję że ją przywrócą.
image
Ogólnie plan lekcji mam nawet spoko, nasza klasa plastyczna nie ma lekcji geografii,
historii, biologii, chemii, fizyki czy wosu (chyba, że ktoś chce zdawać te przedmioty
 na rozszerzenie). A tak, zamiast tego mamy przedmioty artystyczne typu historia sztuki, 
rysunek i malarstwo, rzeźbę i podstawy fotografii. Ja rozszerzenie wybrałam j.polski, j.angielski
i najprawdopodobniej historię sztuki. Dwa razy w tygodniu mam 8 lekcji, we wtorki
i środy mam na 9:50 i raz kończę po 6 i po 4 lekcjach.
Był kłopot z fakultetami, bo ci co chcieli iść na farmację czy medycynę, mieli fakultety 
z chemii i biologii w tym samym czasie, a mieli to zmienić. Teraz jest problem, bo trzeba
kombinować, by ci mogli jakoś uczęszczać na te dwie lekcje...

image

 Poza tym, klasa dowiedziała się, że już w następnym 
tygodniu pojedziemy na tygodniowy plener na Litwę. To było dla wszystkich wielkie zaskoczenie,
ponieważ niektórzy nie posiadali dowodów tożsamości, a przecież bez nich nie ma szans na
przekroczenie granicy, a na wyrobienie ich musieliby czekać około 2 miesięcy.
 Dowiedzieliśmy się o plenerze zdecydowanie za późno... powinni nas poinformować
w wakacje, wtedy by nie było żadnych problemów.
 Na szczęście  dyrektorowi udało się to załatwić i ci, co złożyli wniosek o dowody, dostaną je już 
w poniedziałek. Problem jest ze mną, ponieważ nie zdążyłam złożyć wniosku
 w tym tygodniu i będę musiała jechać na plener z nieważnym dowodem. 
Pech chciał, że jego data ważności wyczerpała się w maju tego roku...
Nauczyciele wiedzą o tej sytuacji i zasugerowali, bym zaryzykowała.
Cóż...oby mnie nie deportowali i  nauczycielom udało się jakoś załatwić to, by mnie przepuścili. 
A być może na granicy nie będą sprawdzać dowodów?  Jestem troszkę zakłopotana.


No więc muszę się pożegnać z blogiem na tydzień, wyjeżdżam jutro o 7:00.
Plener spędzimy na Litwie w Kiejdanach. Całe szczęście w hotelu będzie wifi, więc
będzie ze mną kontakt.



Wczoraj wybrałam się na pizzę z Gii i stworzyłam stylizację.
Dziś zrobiłyśmy zdjęcia. 
Mam na sobie śliczną sukienkę w jelonki, kremowy kardigan, rajstopki w kropki
oraz brązowe pantofelki.
image

 MOJA STYLIZACJA 
 

Sukienka: sheinside.com *KLIK*
Kardigan: lumpeks
Rajstopki: brave-store.com
Buciki: prezent z Ameryki.

image

 DODATKI 

Kokarda: sklep upominkowy,
Bransoletka z charmsami: prezent od czytelnika
Koralikowe bransoletki: avon, sheinside.com
image


Mam nadzieję że stylizacja się podoba!
Gorąco polecam sklep SheInside. Mają darmową przesyłkę za rzeczy powyżej 30$,
oraz niemalże codziennie wprowadzają nowości do sklepu.
A brave-store oferuje śliczne ubrania w uroczym stylu!
image

image

Linki:

SheInside
  

image

Image and video hosting by TinyPic





Wiele osób pytało mnie, jak w poprzedniej stylizacji zrobiłam spodenki DIY.
Dziś postanowiłam, że z pomocą Gii pokażemy, jak zrobić modnie postrzępione spodenki.

Cuit, cuit...... - Rain-Blog

Potrzebujemy:

Bardzo ostry nóż lub żyletka, pęseta, nożyczki i kawałek tektury.

Te spodenki zostały zwyczajnie wycięte z dzwonów znalezionych w lumpeksie, hehe.
Wyglądają nudnie, nieprawdaż? 



Gdy obetniemy spodnie, podkładamy tekturkę do środka nogawek:

Bierzemy nóż i nacinamy poziomo w różnych miejscach na całej długości przy samym końcu nogawek.
Uważajcie, by nie pociąć kieszeni!


Gdy już poprzecinamy, chwytamy pęsetą i szybkimi, zdecydowanymi ruchami pociągamy w dół:

Powinno powstać nam coś takiego:

Bierzemy nożyczki i odcinamy długie, sterczące nitki.
Ta-dam!

I oto efekt!

Tak prezentują się modnie-podarte spodenki Gii:
 

Na koniec możemy przyczepić jakieś łańcuchy czy ćwieki w zależności od upodobania.
Mam nadzieję że tutorial okazał się przydatny!

Tymczasem ja niestety muszę się już z Wami pożegnać.
Mama jest na mnie wściekła, że się jeszcze nie spakowałam na Litwę...
W piątek wrócę! ech... już tęsknię.
image

Kończąc, zapraszam Was do przeczytania notki na Sanrio-Blogu:
image


Pssst: Jak zapewne wiecie, w niedzielę pojechałam do Warszawy na sesję zdjęciową z Sariel,
wyjazd opiszę innym razem, wtedy gdy będę miała już wszystkie zdjęcia z tej sesji.

Pozdrawiam i całuję!
Nos amis les bêtes - Rain-Blog

image
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
image





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Bouquet Of Colorful Flowers Angel Wing Heart