środa, 30 kwietnia 2014

Majówka + sukienka z Choies.

Hej!



Wreszcie majówka i wolne.
Nic mnie tak nie uszczęśliwia jak dni wolne od szkoły.
Niedługo (6-9 maja) mam plener malarski z dwoma klasami plastycznymi,
pojedziemy do Łowicza, Łodzi, Żelazowej Woli...
Plan mojej wycieczki jest na grupie czytelników, już zdążyłam się
umówić z paroma osobami! Jestem taka szczęśliwa, że będę mogła
przytulić chociażby jednego czytelnika. W zasadzie to nie chce mi się tam jechać,
ale świadomość że ktoś z moich fanatyków chce mnie zobaczyć sprawia,
że już nie mogę się doczekać pleneru i spotkania! 
Przed plenerem dodam jeszcze notkę, a po plenerze zdam Wam
 oczywiście relacje i dam parę zdjęć. 


Dzisiaj rano mama podwoziła mnie do szkoły, patrzymy przez
okno samochodu, a tam wszyscy ubrani na galowo. 
Wysiadłam i zaczepiłam koleżankę, dlaczego dziś obowiązuje taki
 strój, no i okazało się że jest jakieś przedstawienie.
Ja na śmierć o tym zapomniałam, wróciłam do samochodu i dostałam
ochrzan od mamy. Z racji tego, że była już 7:55, nie zdążyłabym zajechać do domu
 i się przebrać, więc pojechałyśmy do miasta zrobić zakupy,
 miałam karę za moje zapominalstwo i musiałam sprzątać cały dom...


image

Strasznie dzisiaj ciepło, w tej chwili rodzice pracują na podwórku.
Chwilę temu bawiłam się z Pockym, rzucałam mu piłkę a on mi ją przynosił.
Przez nieuwagę trafiłam w wiszącą jemiołę i się posypała. Odkurzyłam
i kontynuowałam zabawę, ganiałam się z psem i wywróciłam się na schodach.
Nie wiem co się dzisiaj dzieje hahaha.


Słucham muzyki i przeglądałam właśnie aukcje na facebookowej grupie
poświęconej sprzedaży rzeczy i ubrań w stylu visual-kei, lolita itp.
Znalazłam fajny visualski naszyjnik-krzyż w okazyjnej cenie, wysłałam linka 
Mariuszowi i od razu musiałam go zamawiać, haha.
Ma on nadzieję że jeszcze nie jest wykupiony przez kogoś innego.

image

Był dzisiaj o 16:00 odcinek "Rozmów w toku", w którym 
wzięły udział osoby ubierające się inaczej. Pamiętacie może wcześniej,
bo pisałam na blogu, że byłam właśnie zaproszona do tego odcinka.
Podziwiam wszystkich uczestników, prezentowali się całkiem fajnie, 
jednak po obejrzeniu programu dowiedziałam się z ask'owego profilu osoby która 
występowała w tym odcinku, że wykreowali ją na wielką gwiazdę, pomalowali i ubrali 
tak, jak chcą. Żenuje mnie to, że są zdolni do tego, by wszystko sfałszować, skłamać, 
zrobić z uczestników zjawisko i ich ośmieszać dlatego, bo zależy im na oglądalności.
Pomyślałam sobie, że dobrze zrobiłam odmawiając dziennikarce. 
Nie dam się kreować i ustawiać dla korzyści jakiegoś programu. 
Troszkę śmieszne jest to, że ludzie oglądają takie kłamstwa, takie właśnie talk-showy, 
które są prawie że całkowicie wyreżyserowane i sfałszowane, no ale cóż. To jest telewizja...
Myślę, że inaczej by było, gdybym mogła ubrać się tak, jak chce i mówić to co chcę. 
Wtedy może skorzystałabym z propozycji.


Mam zaległą recenzję jednej sukienki od Choies, 



Dostałam ją  niecałe dwa tygodnie temu w końcu dzisiaj jestem zmuszona ją zrobić. 
Przepraszam że zdjęcia się różnią, ale mój aparat w telefonie szwankuje...
Tak więc zaczynam.


Rzecz, którą będę recenzować będzie taka fioletowa sukienka z cekinowym kołnierzem
(link na obrazku):


Paczka przyszła po około 1,5 tygodnia.


Sukienka jest wykonana z poliestru. Posiada dwie warstwy. 


Z tyłu gumka i metka od środka.


Kołnierzyk z cekinów jest przyszyty do sukienki, z boku się ją rozpina suwakiem,
rękawy są ozdobnie pomarszczone, cała sukienka jest w kropeczki.

Tak prezentuje się na mnie


Podoba mi się ta sukienka, wygląda jak sukienka księżniczki.
Nie doszukałam się za specjalnie żadnego defektu.


image

Sklep Choies jest bardzo fajny, można tam znaleźć wiele ubrań także dla mężczyzn.

Linki
     


 Rekomenduję 

image


W tej chwili muszę iść się wykąpać, więc się żegnam.
Pozdrawiam Was!
image
Nie mam planów na majówkę, ale mam nadzieję ze wy ją fajnie spędzicie!
 Dostałam wiele pozytywnych komentarzy na temat nowego wyglądu bloga,
bardzo Wam za to dziękuję, kochani! 

Princesses Disney - Rain-Blog

image
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
image

sobota, 26 kwietnia 2014

Co u mnie...

 Cześć! 


Internet oddali mi niedawno, działał on jeden dzień,
a następnego dnia znowu zabrali. Okazało się, że nie opłaciliśmy rachunku
za internet, ale o dziwo nawet nie przysłano nam tego rachunku, hahaha.
Najważniejsze, że już  mam internet i mogę napisać dla Was nocię.




U mnie nic ciekawego się nie zdarzyło, wczoraj u nas w szkole było
zakończenie roku maturzystów, dwie lekcje, msza i apel.
Przez ten czas co nie miałam dostępu do internetu, znalazłam czas na rysowanie!
Normalnie nie rysowałam chyba z dwa miesiące. Nigdy nie miałam czasu.

Narysowałam takie serduszko z Tiny Poem i barankiem:

Przyznam, że nie jest takie złe, haha. Powiesiłam je sobie na tablicy korkowej.
A Wy co o nim myślicie?
Jakby ktoś nie wiedział kto to jest, dołączam link do notki, w której 
przedstawiłam tę postać:



Tak poza tym... 
No mam trochę zepsuty humor. Szczerze powiedziawszy w czasie mojej
nieobecności na blogu zdarzyło się parę przykrych sytuacji.
Nie wiem dlaczego mi się to zdarza, że tak często przejeżdżam się na koleżankach
i przyjaciołach, nie tylko w realnym życiu, ale też w internecie. 
Ale to już inna opowieść... trochę na asku o tym napisałam.
Eh... muszę jeszcze bardziej uważać na to z kim piszę, bo każdy może okazać się
 parszywym dwulicowcem. Na prawdę jestem nieufna wobec ludzi.
Dobrze, że chociaż nie przeraża mnie samotność, ba, nawet czasami taką samotność lubię.
image

Na mojej grupie też niedawno było zamieszanie...
i jest w niej ponad 1400 członków... jestem zadowolona że mam takie grono
osób mną zainteresowanych, lecz z powodu tak dużej ilości członków,
 grupa przemieniła się w jeden wielki spam.
Z tego powodu inne osoby miały argument, by zacząć zniechęcać ludzi do mojej grupy.

No, zaczęłam dostawać skargi, że na grupie jest pobojowisko, kłótnie itp.
Zrobiło mi się przykro, bo jako jedyna adminka nie zdołałam ogarnąć całej grupy 
i wszystkich członków, obwiniałam siebie o te sytuacje. Postanowiłam zrobić nabór 
adminów, miałam nadzieję że na grupie będzie lepiej, ale plan nie wypalił. 
Więc pomyślałam, że regulaminu nie będzie, a admini będą pomagać mi w ogarnianiu kłótni 
i spamów.  Obiecuję, że już będzie lepiej na grupie, i moi czytelnicy będą się w niej dobrze czuć (^_^)



Co do bloga...
Zauważyłam, że na moim blogu też nie jest za ciekawie.
 Moim zdaniem,  recenzji jest tutaj stanowczo za wiele. 
Nazbierało się tych współprac, że aż ich za dużo. 
To jest tylko i wyłącznie moja wina, ahh...może wam to bliżej przedstawię.


Gdy bardziej zauważono mojego bloga, notorycznie proszono mnie o notki. 
Chciałam dodawać ich więcej, coraz więcej... by tylko uszczęśliwić czytelników,
by 'odpłacić się' za ich komplementy i za to że po prostu są, chciałam by więcej ludzi nabrało odwagi
by ubrać się inaczej i chciałam  pokazywać czytelnikom warte uwagi sklepy, 
przedstawiać rzeczy i wyrażać opinie na ich temat, no i przy okazji pokazać moim rodzicom, 
że siedzenie przed komputerem ma swoje plusy.



No i tak się zaczęło:
Kiedyś byłam wielką fanką Festu-chan, jest to dziewczyna
ubierająca się podobnie do mnie, uwielbia ona japońską modę uliczną.
Inspirowała mnie, nałogowo śledziłam jej tumblra i bloga.
Pragnęłam być taka jak ona, mieć tyle super stylizacji i zdjęć.

Listopadzie-grudniu 2013 zauważył mnie jeden sklep 
i zaproponował współpracę. Właśnie wtedy pomyślałam że spróbuję swoich sił. 
Zaczęłam wysyłać  propozycje współpracy do sklepów, dla których recenzje robi Fetsu. 
Pomyślałam, że zapytam,  bo nie mam nic do stracenia, myślałam, że
większość i tak nie odpisze, bo miałam wtedy mniej obserwatorów niż teraz,
że wiadomość znajdzie się  w spamie, albo i że po prostu zignorują moją propozycję.

Jednak, myliłam się. 
W różnym czasie, nawet po miesięcznej przerwie, odpisało mi 3/4 sklepów. 
Ucieszyłam się że są oni zainteresowani moją osobą, że będę recenzować,
że będę miała o czym pisać notki, że uszczęśliwię siebie, sponsorów i czytelników.
Coś tak zauważyłam, że Fetsu zostaje sponsorowana raz na 3-4 miesiące
od każdego sklepu, więc się ucieszyłam, bo myślałam że recenzji nie będę 
wykonywała aż tak bardzo często,a już na pewno, że nie będę się kojarzyła z materialistką.

Okazało się, że niektórzy będą mnie sponsorować regularnie, np. SheInside
co wiąże się z częstymi recenzjami na blogu. Z jednej strony to jestem zadowolona,
ktoś widzi, że się staram i chce mi często ofiarowywać rzeczy do recenzji,
ale z drugiej... nie chcę by mój blog był przepełniony samymi recenzjami,
 nie chcę zawieść czytelników, nie chcę by mój blog był nudny.



Mam nadzieję że zaakceptujecie notki z recenzjami, bo będą się pojawiać, 
chociaż już powoli mi się one znudziły, no ale w końcu jestem do  nich zobowiązana.
Postaram się znaleźć czas, by pisać o innych rzeczach.

Z tego co zauważam, chcecie bym dużo pisała o sobie i o swoim życiu.
Miło że się mną interesujecie, ale powiem Wam szczerze, że w moim życiu
nie dzieje się prawie nic wartego uwagi, wartego napisania.
Moje dni wyglądają mniej-więcej tak, że albo po szkole oglądam telewizję, 
albo przychodzi Mariusz, albo bawię się z psem, albo spędzam czas przed komputerem.
Dlatego wydaje mi się, że ja nie mam zbytnio co tutaj o moim życiu opisywać.

 A może to Wy podrzucajcie mi pomysły na notki? 
Piszcie na asku, na fejsie... gdziekolwiek.
Muszę coś zrobić, by zapobiec nudzie na moim blogu. 
Pomyślałam sobie, że może raz na jakiś czas będę dodawać notki na moim
 blogu Sanrio? Jest przecież jeszcze wiele postaci Sanrio których mogłabym
Wam przedstawić!


Jestem gotowa na poświęcenie, będę więcej siedzieć przed komputerem,
po prostu nie chcę byście się na mnie zawiedli, bo jesteście na prawdę wspaniałymi ludźmi.
Postaram się wprowadzić zmiany. 

No właśnie, jak Wam się podoba nowy wygląd bloga?
Inspirowałam się stylem vintage. Zrobiłam nagłówek, obrazki na linki,
napisy, edytowałam obrazki i zmniejszałam niektóre gify. 
Pewnie zdążyliście zauważyć, że uwielbiam róże, 
bo w poprzednim pikselkowatym wyglądzie też było ich bardzo dużo.
No cóż, mam nadzieję że tyle godzin pracy nie poszło na marne i podoba się Wam!
Mam nadzieję też, że strona jest lepsza i bardziej przejrzysta. 


No.. to dzisiaj taka notka o moich przemyśleniach, haha.
Co wy o tym wszystkim myślicie?

Dziękuję Wam za przeczytanie, miłego weekendu, kochani.


image
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
image

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Bouquet Of Colorful Flowers Angel Wing Heart